sobota, 25 maja 2013

Rozdział 1

*Dzień wyjazdu*

- Majka pośpiesz się!! - krzyczały dziewczyny
- Jeszcze tylko wezmę mój aparat.. Oki juuż! - krzyczała biegnąc po schodach, omal się przy tym nie wywracając. Dziewczyny zaczęły się śmiać.
- No co? Bierzemy torby i na lotnisko - powiedziała i wyszły z domu obładowane torbami. Na lotnisku wszystko odbyło się bez problemu. Po piętnastu minutach siedziały w samolocie do Londynu. Każda zajęła się sobą. Ola słuchała muzyki, Angela przeglądała kolorowe pisemka, a Aleksandra rozmawiała z Mają.
- Mam nadzieję że chociaż tam znajdziemy prawdziwe miłości...
- Ja też. Nie wiem co ja widziałam w połowie facetów w których się zakochiwałam. Chociaż na pewno znalazłoby się kilku serio fajnych.
- Na przykład?
- No nie wiem... Daniel, Konrad? Może jeszcze Kuba... Ale źle to wspominam. - Maja nagle posmutniała
- Ejej masz mi tu nie smutać przez tego idiotę!
- No dobrze... - przytuliła przyjaciółkę. Całą czwórka była dla siebie jak siostry. Wiedzialy o sobie wszystko. Sprawy miłosne i nie tylko. To się nazywa przyjaźń. Minęło kilkanaście minut i były w stolicy Wielkiej Brytanii. Na lotnisku złapały szybko taksówkę. Wsiadły i podały adres. Podczas jazdy dużo się śmiały ponieważ taksówkarzmówił do nich różne słówka w języku polskim. W jego wydaniu brzmiały komicznie. Nim się obejrzały stały przed dużym, beżowym domem z czerwonymi dachówkami. Bardzo im się spodobał. Przechodząc, a raczej przebiegając przez próg rozpoczęły walkę o pokoje. Najszybsza okazała się Angela, która zajęła duży pokój koloru morskiego z widokiem na okna sąsiedniego domu. Aleksandra zaś miała limonkowy kolor ścian i okno skierowane na ulicę przed domem. Pokój Majki miał balkon w stronę ogrodu, a na ścianach kolor brzoskwiniowy. Ostatnia przybiegła Ola której pozostał równie ładny jak inne pokój. Na ścianach gościły odcienie lawendy, a światło wpadało przez wielkie kanciaste okno na którym ustawione były poduszki.

Gdy już rozgościły się w swoich pokojach zaczęły razem oglądać resztę domu. Był naprawdę wielki. W ogrodzie był basen, średniej wielkości, ale pomieściłby kilkanaście osób.
- Od tego chodzenia zrobiłam się głodna, chodźmy coś zjeeść... - marudziła Maja
- Jesteśmy za! - stwierdziły Ola i Aleksandra, więc Angela nie miała nic do gadania. Poszły do kuchni, lecz lodówka świeciła pustkami.
- No dobrze, ja pójdę na zakupy! - krzyknęła Angelika zakładając buty w holu. Dziewczyny włączyły telewizor i usiadły w salonie.

*Angela

Do sklepu nie było daleko. Jakieś 5-10 minut. Szybkim krokiem doszłam na miejsce. Wzięłam koszyk i powoli zaczęłam wkładać do niego różne produkty spożywcze. Gdy był już prawie pełny podeszłam do kasy i zapłaciłam za zakupy. Udałam się w drogę do domu. Szłam zamyślona, ze spuszczną głową. Nagle poczułam, że na kogoś wpadłam i upadłam na chodnik. Podniosłam głowę i zobaczyłam przystojnego bruneta z kolczykiem w uchu który nademną kucał.
- Nic ci nie jest? - spytał z troską w głosie
- Nie, chyba nic.. - uśmiechnęłam się
- Zayn jestem - podał mi rękę i pomógł wstać
- Angelika
- Może cię odprowadzę? Mieszkam blisko.
- Chętnie - odpowiedziałam i poszliśmy.
Całą drogę rozmawialiśmy o różnych rzeczach. Niestety sielanka nie trwała długo bo doszliśmy do mojego i dziewczyn domu. Okazało się, że Zayn mieszka z kolegami i są naszymi sąsiadami zza płotu.
- Może dasz się dziś zaprosić na kolację do nas? Możesz przyprowadzić dziewczyny.
- Świetny pomysł, o której mamy być?
- Przyjdźcie przed 20. Ja lecę bo Nialler pewnie umiera z głodu. Pa - przytulił mnie na pożegnanie
- Paa - stałam chwilę wmurowana, ale po chwili skierowałam swoje kroki do domu.

Bohaterowie

Maja - Zwariowana, ale nieufna dziewczyna. Jako nastolatka dużo przeszła, nie była zbyt lubiana w szkole, a rodzice wcale nie pomagali. Wyszła z tego bardzo silna. Uwielbia spędzać czas ze swoimi najlepszymi przyjaciółkami.

Ola - Zboczona, zwariowana, trochę wredna, nie przejmuje się złym zdaniem na swój temat, uczuciowa i łatwo ją zdenerwować. Jest najstarsza z dziewczyn, choć tylko tydzień starsza od Aleksandry.

Angela - Miła, inteligentna, zabawna, tolerancyjna, umiejąca wysłuchać,
doradzic, o miękkim sercu, troche szalona, zboczona. Nie ukrywa że zakochała się w jednym z sąsiadów

Aleksandra - Przyjacielska, kochana, realistka, nieco rozmarzona, potrzebuje duzo ciepla, uwagi.. Uwielbia grać na różnych instrumentach.

One Direction (Niall, Louis, Zayn, Harry, Liam) - sąsiedzi dziewczyn


-----------------------------------------------------------------

Stwierdziłam, że nie będę pisała prologu więc prawdopodobnie jeszcze dziś dodam pierwszy rozdział xx